Wtorek, sierpień 24. 2010
   Ostatnich parę dni było bardzo owocne jeżeli chodzi o apetyt Mirry. Może to wpływ spaceru, na którym gegonica była albo po prostu znowu porządnie ruszyła z jedzeniem. Krótko mówiąc apetyt dopisuje tym lepiej bo właśnie mamy boom na larwy mola woskowego, które właściwie nasze gekony traktują jako podstawę żywienia. Ostatnio Mirra zjadała po sześć czy osiem barciaków co jak na jej możliwości to ogromna ilość. I właściwie to chyba to najbardziej się przyczyniło do tego, że Mirra zdecydowała się zrzucić wylinkę. Wczoraj od połowy dnia było widać, że się do tego przygotowuje, a na wieczór było już pewne, że wylinka w nocy zejdzie. Była już całkowicie biała i około północy zaczęła zrzucać wylinkę. Na szczęście nie spałem wiec udało mi się zrobić parę fotek...
A co u Luany? No cóż można powiedzieć... Jest spasiona bo zjada średnio po dziesięć barciaków dziennie co ma wpływ na jej rozmiar i tuszę... Wygląda wspaniale... Chociaż na szczęście Mirra zaczyna ją reszcie doganiać...
Środa, sierpień 18. 2010
 Po dosyć dużym posiłku... Oczywiście jak na Mirrę bo jest ona małym niejadkiem... Ale wracając do posiłku to zjadła osiem larw mola woskowego. Kiedy podałem jej kolejnego to nawet nie chciała patrzeć. Za to zachciało jej się wyjść z terrarium więc ją wyciągnąłem. Pospacerowała sobie po stole gdzie pozowała do powyższej fotki... Prawda, że ładnie wyszła? W tym czasie Luana też po kolacji z tym, że złożonej z dwunastu barciaków spała już smacznie na jednej z półek skalnych... Oczywiście Mirra kiedy tylko wróciła do swojego terrarium tez sobie poszła na drzemkę na inną, taką jej jakby prywatną półkę i teraz śpią...
Wtorek, sierpień 17. 2010
  Od dzisiaj życie Mirry i Luany będzie bardziej skrupulatnie notowane. Tak pokrótce... Od dawna Luana i Mirra są karmione głównie larwami mola woskowego co sobie bardzo cenią i w zasadzie nie odmawiają posiłków. Od czasu do czasu... Co jakieś dwa tygodnie dostają około piętnastu świerszczy. Zauważyłem, że Mirra pomimo swojego kapryśnego apetytu bez problemu poluje na świerszcze ale szarańczy nawet nie tknie. Luana za to zjada właściwie wszystko jak odkurzacz... No prawie wszystko bo nie lubi karaczanów.
Ogólnie rzecz biorąc oba gekony jedzą i się rozwijają. Co prawda Luana - Odkurzacz dzięki swemu apetytowi jest już sporo większa od swojej siostry to i Mirra ma ogonek nie za chudy...
Dzisiaj wziąłem Luanę na spacer po kanapie... Bardzo fajnie sobie spaceruje... Zero zdenerwowania... Zdarza się jej nawet przysypiać na moich rękach. Szczególnie jej się to zdarza kiedy jest delikatnie drapana po karku... Wtedy mała gekonica potrafi się położyć... wyciągnąć do spania i spać w najlepsze... Fajnie to wygląda...
Poniedziałek, maj 3. 2010
Środa, kwiecień 28. 2010
  Oczywiście znowu ani Mirra ani Luana nic nie napiszą więc muszę za nie pisać... Cieszy nas wszystkich to, że naprawdę Mirra odzyskała apetyt i nawet zaczęła więcej jeść od Luany... Co prawda jeszcze efektów tak całkiem nie widać ale ogonek naszego gekona lamparciego coraz to grubszy... Chociaż d ogona Luany jeszcze daleko ale perspektywa coraz jaśniejsza... A za to gekon Luana dzisiaj przejdzie wylinkę... Cały dzień wylegiwała się na wilgotnym mchu teraz już zaczęła się podsuszać. Właściwie to już widać, że jej oskórek w niektórych miejscach odchodzi... Niestety jak zwykle wylinkę Luana przejdzie w nocy kiedy to będzie się rozbierać bez świadków... Przynajmniej dotychczas tak zwykle robiła... Ale jeszcze nie jest tak późno więc może się uda zaobserwować naszego gekona lamparciego podczas zrzucania, a właściwie zjadania wylinki... Bo Mirra zupełnie się nie wstydzi tej czynności...
P.S. Luana zaczęła krążyć... Może to właśnie wylinka?
Niedziela, kwiecień 25. 2010
  Parę dni temu nasze gekony Mirra i Luana przeprowadziły się wreszcie do nowego terrarium. Myślę, że miejsca im wystarczy bo terrarium ma 100x35x40 cm co według mnie jest wystarczające dla dwójki gekonów... No i warunki termiczne są tak dopasowane, że w środku jest zakres temperatur od 21°C do 37°C co jak zauważyliśmy bardzo się im podoba gdyż kursują to tu, to tam... Swoje zadowolenie okazały na swój sposób czyli diametralną poprawą apetytu... Szczególnie to widać po Mirze, która w poprzednim przejściowym terrarium była prawdziwym niejadkiem... Teraz nadrabia stracony czas...
Wtorek, kwiecień 6. 2010
Cześć to ja gekon lamparci Mirra. Wiecie co? Ostatnio moi opiekuni martwili się bo nie jadłam ale nagle kiedy, dali mi barciaka pobiegłam po niego i zjadłam i przez jakiś tydzień jem jem no i jem. Przepraszam, że nie pisałam ale nie maiłam kiedy, pa.
Niedziela, kwiecień 4. 2010
Środa, marzec 10. 2010
Cześć to ja gekon Mirra wiecie co moi właściciele mają hodowle barciaków i wiecie co jedna ćma barciaka znosi po tysiąc jaj, i mają teraz pełno ''Moli woskowych''(barciaków) i to wszystko pa.
Wtorek, marzec 2. 2010
Cześć to ja gekon o imieniu Mirra, wiecie co ostatnio
tak podrosłam i mam tak gruby ogon i brzuch, że ciężko mi się podnieść.
I to wszystko pa.
Niedziela, luty 21. 2010
Chwilowo Luana i Mirra nie mogą podejść do klawiatury więc ja je wyręczę. Po wielu dniach wyczekiwania w pudełku obok terrarium wreszcie pokazały się larwy moli woskowych. Niestety zbyt późno zostały zauważone przez co parę z nich uniknęło zjedzenia przez gekony. Tak jakoś się schowały, że zdążyły nie dość, że sobie sporo podjeść to jeszcze owinąć się w kokony by za jakiś czas przeobrazić się w dorosłe mole. Na szczęście dzisiaj przeglądając tą mała hodowlę zauważono jeszcze nieowinięte larwy, które natychmiast zostały przeniesione do pudełka - przechowalni. Dzięki temu nasze eublefary lamparcie będą miały wspaniałą kolację. Nasze świeżo wyhodowane larwy barciaków są fajnie wypasione... Tak wiec życzę naszym gekonom Luanie i Mirze wielkie SMACZNEGO!!!
Środa, luty 17. 2010
Cześć to ja Wasz gekon Mirra! Wiecie co? Dzisiaj zjadłam jednego barciaka, a wczoraj dwa. Niestety później muszę wyjść z terrarium bo będę miała wielkie sprzątane. Na razie się piasek studzi. Jak wystygnie to będzie u nas w terrarium wielki porządek. Zmiana, piasku mycie podłóg i kamieni. Mój pan będzie mnie wtedy pilnował na łóżku żebym sobie nic przez ten czas nie zrobiła.
To wszystko pa!!!
Niedziela, luty 14. 2010
Cześć to ja.
Wiecie co? Bo ostatnio coś nie jadłam no ale już dzisiaj wreszcie zjadłam barciaka. Poza tym to nic ciekawego. Wiecznie śpię albo nieraz się przejdę po terrarium. No i ostatnio miałam wylinkę ale o tym już mówiłam.
No to pa!
Piątek, luty 12. 2010
  Cześć to ja. Wiecie co miałam dzisiaj? Wylinkę i się tak namęczyłam, że zostawiłam trochę na łapach, ale potem zabrałam się za zdejmowanie skóry z łap i wszystko ładnie zeszło. Przepraszam bo nie mam jeszcze zdjęć w galerii, ale jutro będę.Pa!
[Edit]
Właśnie wrzuciłam swoje nowe zdjęcia. Te, na których ściągam wylinkę.
Sobota, luty 6. 2010
 Cześć. Dzisiaj dostałam do jedzenia drewno-jady, są dosyć duże ale dałam rade zjeść aż dwa:) teraz właśnie się wyleguję w moim domku a Mirra obok mnie. W ogóle moi właściciele założyli hodowlę moli woskowych, w chwili obecnej wykluło się 21 ciem. Wiec gdy złożą jaja będę miała dużo do jedzenia.To tyle na dzisiaj. Do następnego przeczytania:)
|