
Po dosyć dużym posiłku... Oczywiście jak na Mirrę bo jest ona małym niejadkiem... Ale wracając do posiłku to zjadła osiem larw mola woskowego. Kiedy podałem jej kolejnego to nawet nie chciała patrzeć. Za to zachciało jej się wyjść z terrarium więc ją wyciągnąłem. Pospacerowała sobie po stole gdzie pozowała do powyższej fotki... Prawda, że ładnie wyszła? W tym czasie Luana też po kolacji z tym, że złożonej z dwunastu barciaków spała już smacznie na jednej z półek skalnych... Oczywiście Mirra kiedy tylko wróciła do swojego terrarium tez sobie poszła na drzemkę na inną, taką jej jakby prywatną półkę i teraz śpią...