

Od dzisiaj życie Mirry i Luany będzie bardziej skrupulatnie notowane. Tak pokrótce... Od dawna Luana i Mirra są karmione głównie larwami mola woskowego co sobie bardzo cenią i w zasadzie nie odmawiają posiłków. Od czasu do czasu... Co jakieś dwa tygodnie dostają około piętnastu świerszczy. Zauważyłem, że Mirra pomimo swojego kapryśnego apetytu bez problemu poluje na świerszcze ale szarańczy nawet nie tknie. Luana za to zjada właściwie wszystko jak odkurzacz... No prawie wszystko bo nie lubi karaczanów.
Ogólnie rzecz biorąc oba gekony jedzą i się rozwijają. Co prawda Luana - Odkurzacz dzięki swemu apetytowi jest już sporo większa od swojej siostry to i Mirra ma ogonek nie za chudy...
Dzisiaj wziąłem Luanę na spacer po kanapie... Bardzo fajnie sobie spaceruje... Zero zdenerwowania... Zdarza się jej nawet przysypiać na moich rękach. Szczególnie jej się to zdarza kiedy jest delikatnie drapana po karku... Wtedy mała gekonica potrafi się położyć... wyciągnąć do spania i spać w najlepsze... Fajnie to wygląda...